Idealne na zimę, bo filcowe ;-))) Jeszcze miesiąc temu nie podejrzewałabym siebie o poczynienie takiej biżuterii, a tu proszę - znowu zaskoczyłam samą siebie :-) Po krótkich warsztatach, w których brałam udział pobiegłam do sklepu po własne akcesoria i coś tam powstaje..., ale na razie pokażę tylko to co powstało podczas wspomnianych warsztatów - kolczyki i troszkę koślawa broszka-kwiatek :-)
A może własnie taka ma być???
A może własnie taka ma być???
Zadziwiasz! Świetna biżuteria! Mi też marzą mi się warsztaty z filcowania.
OdpowiedzUsuńŚwietne! Tego jeszcze nie próbowałam :)
OdpowiedzUsuńP.S. dziękuję za udział w candy
Fajna cieplutka biżuteria :o)
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga po wyróżnienie :o)
Pozdrawiam
piękne, zapraszam do siebie po wyróżnienie :)
OdpowiedzUsuń